vini639 pisze: ↑śr wrz 23, 2026 1:46 pmBiorę w ciemno takie staty z Barcą. I z tą kadrą wynik też. Wizualnie też się to broniło, tam w 1 połowie mecz powinien być rozstrzygnięty.
Zupełnie inaczej zapamiętałem tamten mecz. I zupełnie inaczej go odbieram.
Wygraliśmy 2-1. Nie "zgnietliśmy" Barcelonę. Statystyki pięknie przekłamują ten mecz - odejmij rzut karny i gol Bellinghama, co w sumie daje to 1,66 xG (albo i więcej) i nagle mamy 2-1 w statystyce xG i... takim właśnie wynikiem zakończył się mecz. To jest "zgniecenie" przeciwnika?
Jeśli natomiast za sukces uznajemy fakt pokonania w takim rozmiarze Barcelony bez Raphinhi, Lewandowskiego, Olmo, Joana Garcii, z Yamalem po kontuzji i, bądź co bądź, bez Flicka na ławce, gdzie zaliczaliśmy niemalże perfekcyjny start to... upadliśmy naprawdę nisko.
Goldschmidt pisze: ↑wt wrz 22, 2026 9:30 amZamiast przejmować się gnieceniem wróćmy do pierdolenia o Negreirze. Tego od nas oczekuje klub.
Ale co, to, że okradli nas drugi rok z rzędu na tym samym stadionie - w bardzo podobnych okolicznościach - nagle sprawia, że mamy przestać wspominać o Negreirze i powinniśmy zacząć wspierać sędziów? Czy jak?