FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Awatar użytkownika
madridcampeon
Posty: 884
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:38 pm
Lokalizacja: Nowa Ruda

FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Post autor: madridcampeon »

Obrazek
Grafika: Laliga.com

I tak nam minęły kolejne dni zmagań w fazie ligowej Ligi Mistrzów, pora szybko zapomnieć o dzisiejszym spotkaniu, bo już za rogiem kolejne. I to jakie! Przed nami jeden z najbardziej elektryzujących kibiców Realu Madryt moment w tym sezonie. Pierwszy Klasyk sezonu 2026/2027 przed nami!

Z tymi starciami pod względem emocji równać się mogą chyba wyłącznie gry półfinałowe i finałowe Ligi Mistrzów z udziałem naszego zespołu. A zapewne wielu powie, że nawet te czuje się inaczej. Może niekoniecznie są one ważniejsze, ale napięcie jest inne. Większe niż w derbach, większe niż w innych rywalizacjach. Cóż, gdy staje naprzeciwko Twojej drużyny odwieczny rywal, to nie może być inaczej.

Zapewne każdemu z tu zgromadzonych, bez względu na wyznawane wartości moralne, zdarzyło się choć raz w życiu kiedyś pozazdrościć komuś o podobnym statusie społecznym, że jemu udało się coś, o czym po cichu (albo i nie) marzył, zaś my - nie potrafiliśmy tego osiągnąć, a długo na to czekaliśmy i się o to staraliśmy. I chyba to samo uczucie towarzyszy nam, gdy przez kolejne miesiące Twój odwieczny rywal czerpie przyjemność z gry na boisku, spuszcza łomot co raz to kolejnym drużynom, podnosi kolejne trofea, a nasza męczy się na murawie, szarpie o każdy punkt - i nic z tego nie ma, zaś w potyczkach bezpośrednich zawsze jesteśmy tym gorszym na tle syna koleżanki swojej matki. Mniej więcej tak to ostatnio wygląda.

Można się pocieszać, że za nami wiele lat wielkich triumfów - i akurat to nie podlega dyskusji. Zapewne gdyby ktoś w 2013 roku zaproponował nam pakt z losem i 6 Pucharów Europy do 2024 roku, a potem kilkuletnią posuchę i ligową dominację Barcelony, nieprzekładającą się na areny europejskie, to chyba długo byśmy się zastanawiali i wzięli to w ciemno, pytając wcześniej ochoczo, gdzie złożyć swój podpis w celu realizacji takiego scenariusza. No i zdarzyło się tak, że pierwsza część powyższego scenariusza już dość dawno za nami, ale druga właśnie trwa i... już nam jednak nie wsmak. Zapewne chcielibyśmy, żeby koniec warunków takiej umowy prędko nastał, bo już za długo się to wlecze. Mamy za sobą 3 lata srogich batów od Barcelony (wprawdzie jeden Klasyk udało się wygrać, ale w ostatecznym rozrachunku nic on nam nie dał) i nie za bardzo widać nadzieję na koniec tej sytuacji.

Owszem, można szukać lichego pocieszenia, że Blaugrana - przynajmniej na razie - wciąż nie jest najsilniejszą ekipą na kontynencie i dwunasty rok czeka na swój szósty Puchar Europy, tylko co z tego, skoro nasi też sobie w Lidze Mistrzów nie radzą, a i w Hiszpanii niczego nie zdobywają. Można też zadać sobie pytanie, jak bardzo musiał spaść poziom LaLiga, skoro ta Barcelona, którą co rusz wyjaśnia jakaś ekipa na poziomie ćwierćfinału, czy półfinału LM, w Hiszpanii jedzie ze wszystkimi jak chce i nie potrafi znaleźć nikogo, kto byłby choćby blisko jej zatrzymania. Trzydzieści dziewięć strzelonych goli w zaledwie dziewięciu kolejkach mówi chyba dość jasno, jaka przepaść dzieli pod względem piłkarskim podopiecznych Flicka i resztę ligi.

No i właśnie z tą rozpędzoną maszyną będziemy musieli zmierzyć się w niedzielę. Powtarza się zatem sytuacja z roku 2010. José Mourinho na ławce trenerskiej próbujący znaleźć sposób odwiecznego rywala. O ile piłkarsko, całościowo może Barcelona Flicka nie jest tak silna, jak ta za czasów Guardioli, ale jest pewien aspekt, w którym może śmiało konkurować z tamtą drużyną. I tym aspektem jest bramkostrzelność i dynamika ataku.

Pierwszy Klasyk z Mou na ławce Realu Madryt jak się skończył, to wszyscy pamiętamy. Czy należy szykować się na powtórkę? Ciężko orzec, ale z bólem należy przyznać, że kolejna manita w plecy nie byłaby dla madridistas szokiem, po którym przecieraliby oni przed dwa dni oczy ze zdumienia. Niestety. Nasza gra obronna pozostawia wiele do czynienia, a w ataku nie ma wprawdzie tragedii, ale do ideału też daleko. Zatem i w defensywie i w ofensywie nie jesteśmy na poziomie Blaugrany. A zatem z czym do ludzi?, zapytacie? No i jak tu odpowiedzieć? Chyba po prostu tak, że z nadzieją. Do niedzieli będziemy liczyć na to, że portugalski szkoleniowiec oglądał potyczkę PSG z Barceloną i spróbował wyhaczyć jakieś smaczki taktyczne, którymi mógłby jednak wbić kij w szprychy niemal doskonale funkcjonującej machiny rywala. Może stałe fragmenty, może co innego? W latach poprzednich wszyscy widzieli, że Barcelonę da się zaskoczyć piłkami za ich wysoko ustawioną linią defensywną, ale ile było drużyn potrafiących wykorzystać to na tyle, aby osiągnąć korzystny rezultat? Nie za wiele, bo cóż z tego, że udało strzelić się podopiecznym Flicka gola jednego, dwa, czy nawet trzy, skoro ci w większości przypadków zawsze strzelali o co najmniej jedną bramkę więcej? No nic. Tę zagwozdkę pozostawmy naszemu szkoleniowcowi do rozgryzienia. My natomiast zasiądziemy przed telewizorami do meczu z wiarą, która rozwieje się prędko, albo i nie. Może jednak ostatnie mecze są dobrym sygnałem i świadczą o trwałej poprawie w grze, która pomoże coś ugrać? Bardzo by nas to ucieszyło. Ale jeśli nie, to posmucimy się trochę, ale biel naszych serc pozostanie równie czysta i niezachwiana. ¡Hala Madrid!

Zespół sędziowski wyznaczony do arbitrażu tego meczu poznamy w drugiej połowie tygodnia.

Transmisja w CANAL+ Sport i CANAL+ Sport 6.

FC Barcelona - Real Madryt: 10. kolejka LaLiga 2026/2027, niedziela, 25 października 2026, godzina 21:00, Camp Nou.
Sędzia: [x]
Ostatnio zmieniony ndz paź 25, 2026 10:02 pm przez madridcampeon, łącznie zmieniany 1 raz.
minusek
Posty: 1706
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 9:32 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt

Post autor: minusek »

Barcelona gra najlepiej na połowie rywala, zarówno z piłką jak i bez niej. My z kolei gramy tam najgorzej: mamy największy problem z bronieniem i brakiem asekuracji środka pola, ale też z wyprowadzeniem piłki i przejęciem środka/prowadzeniem gry.

Jeśli Jose wyjdzie w środku z Tochou i Fede, to będzie znaczyło, że obsral gacie oraz nie wyciągnął wniosków po beznadziejnej grze i przegranych derbach sprzed miesiąca. I z pozostałych meczów, w których wygrywaliśmy indywidualnymi zrywami.

Jeśli dorzuci Konate, który jest słaby w wyprowadzaniu piłki pod presją, to wsadza nas na karuzelę i jedyna opcja to laga na Kyliana.

Zdziwię się jeśli zaskoczy i postawi Bernardo, bo nie po to dał rezerwowemu 40-latkowi cały mecz 3 dni wcześniej.

Może będzie jakaś kombinacja z cofniętym Gulerem, albo Cama spóźniony zazwyczaj o pół sekundy z piłką i bez niej. Trudno powiedzieć jaki to da skutek.

W teorii skład zapewne pokaże, że możemy zdejmować spodnie i się wypinać. Logika też na to wskazuje. Ale wiara jest i wygrana w takich okolicznościach będzie smakować wybornie. Barca jest do puknięcia, ciągle bronią bardzo wysoko. Ponadto mamy całkiem niezłą ławkę i dość łatwo możemy zmienić dynamikę w razie potrzeby. Tylko musimy być żywi.
minusek
Posty: 1706
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 9:32 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt

Post autor: minusek »

Podobny nastrój miałem przed dwumeczem z City i potem Bayernem, a tam nie poszło nam tak źle. Popatrzyłem na skład i tam w środku biegał Pitarch (+ Tchou, Fede i Guler). I dziś taki Pitarch powinien się pojawić w postaci Bernardo. Albo on sam, albo cofnięty Brahim który kiedyś też zagrał meczycho w srodku. Ktoś, kto będzie ciągle pod grą.
minusek
Posty: 1706
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 9:32 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt

Post autor: minusek »

Bernardo w pierwszym, szok :o

Wspaniale. Głowy wysoko i gramy w piłkę, walczymy i zobaczymy co nam to przyniesie. Cholernie ważny mecz: bo klasyk to wiadomo, ale perspektywa -9 jest trudna, a do tego porażka i to dotkliwa może zburzyć pomysł z Bernardo w środku, a bez tego najprawdopodobniej kolejny rok będzie w plecy po całości.
zetep
Posty: 126
Rejestracja: śr cze 02, 2021 1:50 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Post autor: zetep »

I jak tam Mou zły trener? pozdrawiam.
minusek
Posty: 1706
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 9:32 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Post autor: minusek »

Brawo, zwarci jak należy. Pomimo wygranej (zasłużonej), byliśmy bardzo bezzębni. Było mnóstwo miejsca na flankach, szczególnie w pierwszej połowie. Trzeba to zamykać wcześniej, bo te kontry dzisiaj to była słabizna. Budujemy się i lecimy dalej.
Awatar użytkownika
lukexpl
Posty: 1403
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 8:34 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Post autor: lukexpl »

zetep pisze: ↑ndz paź 25, 2026 10:07 pm I jak tam Mou zły trener? pozdrawiam.
Spokojnie, Xabi przed rokiem też wygrał 2-1 i nawet miał zaliczkę pkt w tabeli :ptak:
Awatar użytkownika
Goldschmidt
Posty: 1899
Rejestracja: ndz maja 30, 2021 12:29 pm

Re: FC Barcelona - Real Madryt [1-2]

Post autor: Goldschmidt »

Zgodnie z przewidywaniami - mecz jak jakieś Napoli v Juve z 2012 roku. Ale dobrze że w tym trupie są jeszcze jakieś podrygi.
ODPOWIEDZ