Strona 1 z 1

SL Benfica - Real Madryt [4-2]

: ndz sty 25, 2026 12:18 pm
autor: madridcampeon
Obrazek
Grafika: Uefa.com

Coraz więcej optymizmu wlewa się w nasze kibicowskie serca, gdyż po olbrzymiej wtopie z Albacete następne mecze Real już wygrał, z czego z Monaco i Villarrealem w przekonywający sposób. Co więcej - udało się odrobić 2 punkty straty do Barcelony, a na kilkanaście godzin nawet wskoczyć na fotel lidera, z którego zapewne jednak zostaniemy dziś wczesnym wieczorem zrzuceni, bo chyba tylko niepoprawni optymiści łudzą się, że FCB straci punkty z - kolokwialnie mówiąc - ogórkami z Oviedo.

Tak czy inaczej - jest lepiej, przynajmniej chwilowo. Przed nami ostatnia kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów, w której to jesteśmy o krok od awansu do 1/8 finału bezpośrednio, bez rozgrywania rundy wstępnej, jak przed rokiem. Wówczas to nie udało się awansować do 1/8 od razu, a trzeba było się bić z Manchesterem City o wstęp do tejże, teraz może się udać bezpośrednio.

Będzie to przeciwnik ciekawy, bo Benfica to jednak historyczny klub, z którym dawno Real nie miał przyjemności rywalizować, a w dodatku mający na ławce trenerskiej naszego starego znajomego, José Mourinho. Portugalski trener lata świetności ma być może za sobą, ale spędził tu 3 lata - trudne, bo trzeba było rywalizować ze świetnie grającą Barceloną, prawdopodobnie mającą najlepszy zespół w historii swojego klubu. Mimo to udało się wywalczyć pod jego wodzą mistrzostwo Hiszpanii i to z rekordowym, 100-punktowym dorobkiem punktowym w sezonie 2011/2012, którego dotychczas nikt nie przebił (a jedynie wyrównała Barcelona ś.p. Tito Vilanovy rok później). Były to lata mocno angażujące kibicowsko. Wielu twierdzi, że etap z José Mourinho walnie przyczynił się do późniejszych sukcesów klubu, osiąganych już pod wodzą innych trenerów, a przynajmniej że na nowo obudził on ducha rywalizacji w Realu Madryt, uśpionego kilka lat wcześniej, i są na to jakieś tam argumenty, które da się obronić. Teraz zaś Mourinho i Real staną naprzeciwko siebie.

Etap Mourinho miał też gorsze momenty, jak kłótnie w zespole w sezonie 2012/2013. Wówczas doszło do podziału: tych, którzy szli ręka w rękę z trenerem i tych, którzy... niekoniecznie. W tej pierwszej grupie znajdował się nasz aktualny trener, czyli Álvaro Arbeloa. Między innymi z tego powodu zaskarbił on sobie sympatię kibiców popierających decyzje trenera, wielu mourinhistów czuło do niego sympatię ze względu na to aż do końca jego kariery piłkarskiej, czyli do wiosny 2016 roku.

A zatem nadchodząca potyczka zdecydowanie mieć będzie kilka ciekawych smaczków. W lidze portugalskiej Mourinho jest póki co niepokonany, choć i bez większych szans na mistrzostwo, bo FC Porto spisuje się doskonale i nie widać absolutnie żadnych symptomów, by miało się to zmienić. W Lidze Mistrzów Benfice nie idzie zbyt dobrze, póki co są oni nawet poza pierwszymi 24 zespołami, czyli bez szans na rundę eliminacyjną poprzedzającą 1/8 finału. Mimo to, jeszcze mają matematyczne szanse, ale tylko pod warunkiem wygranej z Realem. Zapowiada się zatem ciekawy mecz.

Zespół sędziowski wyznaczony do arbitrażu tego meczu poznamy jutro.

Transmisja w CANAL+ Extra.

SL Benfica - Real Madryt: 8. kolejka fazy ligowej Ligi Mistrzów 2025/2026, środa, 28 stycznia 2026, godzina 21:00, Estádio do SL Benfica.
Sędzia: [x]

Re: SL Benfica - Real Madryt

: śr sty 28, 2026 10:08 pm
autor: Goldschmidt
:brawo:

Re: SL Benfica - Real Madryt

: śr sty 28, 2026 10:09 pm
autor: madridcampeon
[']

Re: SL Benfica - Real Madryt [4-2]

: czw sty 29, 2026 11:00 am
autor: vini639
:D

Re: SL Benfica - Real Madryt [4-2]

: sob sty 31, 2026 9:58 am
autor: minusek
Fajna historia, że skończyło się 4:2 w taki właśnie sposób, a nie 3:2. Teraz mamy szybki rewanż w dwumeczu więc nie wiem czy za kilka tygodni nadal będę mieć takie samo zdanie :) . Moja obawa dotyczy głównie szybkości wyprowadzanych ataków przez Portugalczyków i jakości z jaką to robią. Nasza defensywa to nie monolit wiec szkoda że to właśnie ich wylosowaliśmy. Dobrze że to dwumecz. Ogolnie powinniśmy awansować, ale przy mniej sprzyjających okolicznościach może być różnie. Już raz trafiliśmy w gorszym momencie na dobrze operujący piłka Ajax. Czytałem ten wywiad z ZZ i dopiero po nim zabolało mnie wypadnięcie poza ósemkę. Byłby miesiąc pracy, a tak mamy co mamy.